opp.png
DSC06242

WZDŁUŻ SANU
wędrówki z gitarą, pędzlem, aparatem fotograficznym, teatrem – już za nami.

 

VI DYNOWSKA JESIEŃ TEATRALNA

 

Utrwala się w naszym mieście i nabywa cech tradycji bardzo cenna inicjatywa grupy miłośników sztuki teatralnej pragnących uczynić Dynów miejscem konkursów, przeglądów dobrych teatrów niezawodowych. Niezawodowych, a nie jak je niektórzy chcą nazywać amatorskich, bo rozumieją to określenie pejoratywnie odmawiając pasjonatom prawa do tworzenia prawdziwej własnej KULTURY.

A przecież przygotowanie spektaklu w nieprofesjonalnych warunkach wymaga zespołowego, zgodnego, ofiarnego działania – nie „za kasę", ale z potrzeby serca, z potrzeby przekazania widzom własnych przemyśleń, indywidualnego – często bardzo odkrywczego diagnozowania problemów. Czy tylko aktorzy zawodowi mają wyłączne prawo do mówienia ze sceny? Odpowiedź jest oczywista: nie tylko oni.

Ludzie różnych zawodów, ale z pasją teatralną dużo więcej poświęcają Melpomenie! Oddają jej swój prywatny czas (próby 2,3 razy w tygodniu po 2,3 godziny), ryzykują (w razie niepowodzenia) nadszarpnięcie własnego wizerunku, działają „non profit", są w swoim teatrze wielozawodowcami: aktorami, personelem technicznym, organizatorami widowni, a kiedy trzeba – tragarzami dekoracji, czy sprzątającymi sale widowiskowe.

Ale to jest Ich wybór, poświęcenie się – chociaż obecne skomercjalizowane czasy nie lubią tego określenia. A warto je lansować, wszak najpiękniejsze dzieła ludzkie powstały z prawdziwego zaangażowania i pasji... poświęcenia....

Wracając do zasadniczego wątku, przypomnę, że Towarzystwo Gimnastyczne „SOKÓŁ" wraz z Miejskim Ośrodkiem Kultury w Dynowie w tym roku zgłosiło w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie projekt pod bardzo czytelnym tytułem „WZDŁUŻ SANU – z gitarą, pędzlem, aparatem fotograficznym i ...teatrem''. Dzięki dofinansowaniu projektu przez Marszałka Województwa, dzięki własnym środkom finansowym i ogromnej pracy wolontariuszy – członków stowarzyszenia, możliwe było przeprowadzenie konkursów: fotograficznego, muzycznego, plastycznego, zorganizowanie autokarowej wycieczki wzdłuż Sanu do Sandomierza i zaproszenie zespołów teatralnych z ciekawymi spektaklami.
Po raz VI udowodniliśmy, że listopad nie musi być smutny, co najwyżej głęboko refleksyjny, że „chcieć to móc", że Dynów może organizować przeglądy, pokazy teatralne.

VI JESIEŃ TEATRALNA zaczęła się pięknym programem słowno–muzycznym pt. „Z głębi serc płynące dziękczynienie i modlitwy słowa najprostsze" poświęconym Wielkiemu Papieżowi Janowi Pawłowi II. Kościół parafialny rozbrzmiewał słowami pieśni, pięknej muzyki w wykonaniu młodych artystów, a ciekawym, oryginalnym pomysłem była prezentacja wierszy naszych dynowskich twórców; ks. F.Błotnickiego, J.Sikorowicz, D. Bielec (z Bachórza) i F.Radonia.

DSC06237Wystąpili wówczas; Joanna Martowicz (skrzypce), zespół akompaniujący (Arkadiusz Banaś, Patryk Michalik, Piotr Dżuła, Daniel Maziarz), śpiew – Wioletta Potoczna, Dorota Sówka, Grażyna Malawska, Małgorzata i Joanna Wróbel, Paweł Pawłowski, recytatorzy i chór (Andrzej Karnas, Grażyna Malawska, Janina Banat, Melania Dżuła, Agnieszka Kałamucka, Dorota Sówka, Jolanta Kozubal–Głuchowska, Patryk Michalik). Scenariusz i reżyseria: Krystyna Dżuła.

DSC06237

Wieczór pt. "Niech płynie pieśń o zmierzchu – DYNÓW jedną śpiewającą rodziną'' to było prawdziwe, szczere, wspólne świętowanie DNIA NIEPODLEGLOŚCI.

DSC06237

Wieczorem 11 LISTOPADA aula Liceum Ogólnokształcącego ledwie pomieściła wszystkich chętnych. Zaczęło się od występu zaproszonego zespołu „W RZEPAQ" z Przeworska, który wykonał pieśni ze słowami ks. J. Twardowskiego, C.K. Norwida i Stachury.

DSC06237

Po nim wystąpił Zespół „ SOKOŁA" (Wioletta Potoczna, Grażyna Malawska, Dorota Sówka, Arkadiusz Banaś, Piotr Dżula, Patryk Michalik), apotem popłynął już wspólny śpiew. Organizatorzy „Wieczoru" w najśmielszych marzeniach nie wyobrażali sobie takiego zaangażowania. Śpiewali wszyscy: dzieci, młodzież, starsi ludzie – wszyscy autentycznie wzruszeni, bo odnaleźli coś, co połączyło wszystkich: bez nakazu, przymusu, ale z serca, z potrzeby bycia RAZEM. W ten listopadowy, zimny wieczór wszystkie serca zabiły mocno, w auli było gorąco w rzeczywistości i w przenośni.

DSC06237

Dawno minął czas przewidziany na cały program, a śpiewom nie było końca: „Legiony", „Wojenko, wojenko", „Szara piechota", „Polskie kwiaty" i kilkanaście innych pieśni, które o OJCZYŻNIE i JEJ BOHATERACH mówią najpiękniej....
Wspólne śpiewanie, wieczorne spotkania w domach, gdy płynęły ciekawe opowieści z lat dawnych, to tradycja, która w dobie telewizji i komputerów odeszła w przeszłość, ale wydaje się możliwa do wskrzeszenia w postaci takich okazjonalnych imprez. A warto o to się postarać, choćby po to, aby młodym ludziom dać alternatywną propozycję wspólnego świętowania, nie tylko uroczystości państwowych.

Ten wieczór był taki „nasz, dynowski" także i z tego powodu, że równocześnie odbywała się promocja tomiku wierszy ZNAD SANU dynowskich twórców (F. Radonia, J. Sikorowicz, K. Siry i nieżyjącego poety - A. Czekańskiego). Zbiorek ukazał się dzięki współpracy Związku Gmin Pogórza Dynowskiego i Towarzystwa Gimnastycznego „SOKÓŁ".

Niedziela 18 listopada należała do Melpomeny. Przyjechał do Dynowa zaproszony przez organizatorów zespół teatralny „Fredreum" z Przemyśla z komedią „Babcia winna".

DSC06237

Jednoaktówka, o bardzo nieskomplikowanej fabule i akcji podobała się licznie zgromadzonej publiczności, z kreacji aktorskich na wyróżnienie zasłużyła tytułowa Babcia.

DSC06237

Zespół z Lubaczowa „ ARKA LWOWSKA" jest dobrze znany dynowskiej publiczności. I tym razem przywiózł ciekawe przedstawienie pt. PRZYJACIEL JOHNA WAYNE'A. Nieco przydługi spektakl, ale dobrze zagrane role, funkcjonalna, pomysłowa scenografia (nie powstydziłby się jej zawodowy teatr), a przede wszystkim problem.... Bo spektakl ukazał bardzo wyraziście jak ludziom sprawnym fizycznie i umysłowo trudno jest zaakceptować „inność", co nie znaczy „gorszą jakość" ludzi niepełnosprawnych. Ponadto aż nazbyt dydaktycznie zabrzmiało stwierdzenie:
„Ale jasne, no bo każdy jest jaki jest i nie ma sensu się nad tym zastanawiać. Jasne, no bo ty masz jakąś śrubkę więcej, a mnie jakiejś brakuje, ale to nie jest ani dobrze ani źle. Po prostu tak jest i kropka...."
Wszyscy, bez wyjątku byli tego samego zdania, że aktorzy grali bardzo dobrze, ale niedościgłym wzorem okazał się KS. Józef Jan DUDEK w roli niepełnosprawnego SANTI'EGO

Po spektaklu widzowie zaproszeni zostali na kolejny spektakl, tym razem przygotowywany przez zespół T.G. „SOKÓŁ''. Premiera, ze względu na długie wyjazdy dwojga aktorów, odbędzie się w karnawale.
Skończyła się realizacja projektu „WZDŁUŻ SANU - wędrówki z...", ale autorzy projektu mają nadzieję, że to tylko początek indywidualnych wędrówek, wyjazdów nad San, poznawania pięknej okolicy, przyrody, ciekawych ludzi....

Nowych odkryć uroków ZIEMI RODZINNEJ i dobroci Ludzi życzą organizatorzy; Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół" i Miejski Ośrodek Kultury w Dynowie.

Prezes T.G. „SOKÓŁ"
Krystyna Dżuła